loft love-future-tradition

Ostatnio bardzo modne na rynku nieruchomości stały się tzw. lofty. Każdy ma jakieś wyobrażenie jak powinno wyglądać mieszkanie, pracownia czy biuro w lofcie. Pierwsze skojarzenia z tym hasłem to najczęściej wysokie i duże przestrzenie, industrialne wykończenie, miejsca z artystycznym klimatem. Czym tak naprawdę jest loft? Czy prawdziwe lofty zobaczymy tylko w amerykańskich filmach? Czy spotkamy je na banerach polskich deweloperów?

Nowy York, Manhattan, SoHo – jedne z najbardziej ekskluzywnych miejsc do pracy i mieszkania na świecie. Za apartament w tych okolicach trzeba zapłacić miliony dolarów, ale naszym sąsiadem może zostać Justin Timberlake, Jessica Biel, Daniel Radcliffe czy Jon Bon Jovi.

Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić, że niecałe sto lat temu nikt nie chciał tu mieszkać, a SoHo nazywane było slumsem?

Początki XX wieku na świecie to chyląca się ku upadkowi rewolucja przemysłowa, opuszczone fabryki i magazyny. W największych miastach USA pojawiły się wymarłe dzielnice poprzemysłowe. Jedną z nich było właśnie SoHo – Manhattan, okręg Nowego Yorku. Tereny te zamieszkiwali robotnicy pracujący w okolicznych fabrykach, imigranci, biedota. Po zmianach w prawie pracy i zamknięciu wielu fabryk tereny opustoszały. Pozostał smutny krajobraz porzuconych magazynów i hal.

W latach 50. obszary te zaczęli odkrywać artyści. Potrzebowali oni przestrzeni i dobrego światła, zazwyczaj nie mając środków na wynajęcie pracowni. Postprzemysłowe zabudowania SoHo były idealnym miejscem dla bohemy – inne, oryginalne, obszerne…

Rząd USA pozwolił na zasiedlanie opuszczonych fabryk. Tak rozpoczęła się rewolucja loftów.

Podobne trendy można było zauważyć na terenie Europy – historia łączona przez artystów z nowoczesnością dotarła do Paryża, Londynu, Berlina…

Hard czy soft loft?

Znając historię loftu wiemy, że pierwotnie były to mieszkania lub pracownie urządzone w pomieszczeniach poprzemysłowych. Jednak polskie tłumaczenie tego słowa to strych, poddasze. Skąd więc te różnice?

Staroangielskie znaczenie określenia loft to przestrzeń. I w tym rozumieniu pasowało do trendu wykorzystywania opuszczonych miejsc i ponownego ich zaludniania. Była to nowa przestrzeń. Jednak z biegiem czasu architekci zaczęli odkrywać, że stare miasta mają do zaproponowania coś więcej niż tylko dzielnice przemysłowe, stare browary czy spichlerze. Większość budynków i kamienic miała bowiem wysokie niewykorzystane strychy i poddasza. Zachowując charakter tych miejsc, zaczęli tworzyć kolejne nieruchomości użytkowe, starając się wykorzystać duże otwarte przestrzenie i wielkie okna.

Obecnie powstają tzw. soft lofty, czyli stawiane od zera nowe kompleksy budyków, które nawiązują do stylu i charakteru hard loftów (czyli oryginalnych loftów). Soft loft jest więc mieszkaniem czy biurem wystylizowanym na loft, z zachowaniem wyjątkowego klimatu miejsca, m.in. poprzez wykorzystanie cech surowości, industralnych wykończeń itp.

Loftomania

Pierwotnie wykorzystywane na pracownie oraz mieszkania artystów, bez żadnych udogodnień, często niespełniające żadnych norm bezpieczeństwa BHP, dzisiaj lofty mające wiele ról. Odpowiednio przystosowywane z wykorzystaniem najnowszych technik budowlanych i architektonicznych mogą być miejscem na luksusowy apartament czy komfortowe biuro.

Lofty kochają przede wszystkim ludzie sztuki – są to miejsca na oryginalne galerie. Prestiżową nazwą i konceptem zainteresowały się również grube ryby biznesu i finansjery. Loft może być wykorzystany jako ekskluzywna wizytówka architekta, prawnika czy doradcy finansowego. Awangardowe rozwiązania przyciągają bowiem poważnych klientów.

Przykłady polskich inwestycji

Trend loftów przybył do Polski dość późno, ale silnie zaznaczył się już na architektonicznej mapie kraju. Do najbardziej znanych tego typu inwestycji zaliczyć możemy między innymi Manufakturę w Łodzi – przebudowane zakłady Izraela Poznańskiego z zachowaniem charakteru i atmosfery XIX-wiecznej Łodzi, obecnie wizytówka miasta zaraz obok ulicy Piotrkowskiej, 90 000 m2 zabytkowych wnętrz. Wartość tej inwestycji to ok. 200 mln euro.

Warszawska Wytwórnia Wódek Koneser, zwana Monopolem to zlokalizowany na warszawskiej Pradze kompleks budynków fabrycznych z końca XIX wieku, utrzymany w stylu neogotyckim,
a obecnie kolebka kultury, sztuki i dobrej zabawy. Terenem fabryk i okolicami zajął się deweloper BBI Development i od 2006 r. powstaje Centrum Praskie Koneser, czyli kompleks różnych obiektów: biurowych, mieszkalnych, kulturalnych i rozrywkowych pomiędzy ulicami Ząbkowską, Nieporęcką, Białostocką i Markowską. Plany lifestylowego centrum stolicy obejmują rewitalizację i adaptację budynków postindustrialnych oraz wybudowanie nowych komponujących się przestrzeni i obiektów, w tym między innymi pasażu handlowego, restauracji, kawiarni oraz parkingów podziemnych. Przestrzeń biurowa obejmować będzie ok. 22 000 m2 biur w klasie A i B+.

Natomiast inwestycja zlokalizowana we Wrocławiu, czyli Lofty Platinium to historycznie dawna destylarnia i magazyny winiarskie braci Wolf. Inwestycja wygrała wiele prestiżowych nagród m.in Dolnośląskiej Budowy Roku 2012. Niszczejące miejsce dzięki pracy Archicom powróciło na mapę miasta. Zachowano charakter przemysłowych wind, żelbetonowych podciągów, ogromnych przestrzeni i zabytkowej ceglanej elewacji.

Symbioza historii i nowoczesności w przypadku loftów pozwala na stworzenie wyjątkowej przestrzeni, która zapewnia m.in. prawnikom wymagane szyk i elegancję z możliwością wykorzystania nowoczesnych technologii. To połączenie może być więc ciekawą alternatywą dla kancelarii w kamienicy.